Większość z nas potrafi być wspierająca i wyrozumiała wobec innych. Kiedy przyjaciel popełni błąd, mówimy: „Nic się nie stało, dasz radę.” Ale gdy to my zawalimy, włącza się wewnętrzny krytyk: „Znowu to zrobiłaś! Nigdy się nie nauczysz.”
Brzmi znajomo?
Tu właśnie wkracza samożyczliwość — sztuka traktowania siebie z taką samą troską, z jaką traktujesz ludzi, których kochasz.
Czym jest samożyczliwość?
Pojęcie self-compassion, czyli samożyczliwości, spopularyzowała psycholożka Kristin Neff z University of Texas. W swoich badaniach wykazała, że osoby praktykujące samożyczliwość:
Wbrew pozorom to nie „pobłażanie sobie”. To realizm połączony z czułością — świadomość, że jesteśmy ludźmi, a nie maszynami.
Neff wyróżniła trzy elementy samożyczliwości:
Jak to wygląda w praktyce?
Oto kilka przykładów z życia.
1. Gdy coś ci nie wychodzi w pracy
👉 Zamiast: „Jestem beznadziejna, wszyscy robią to lepiej.”
💗 Spróbuj: „To trudne zadanie, wiele osób by się z tym zmagało. Zrobiłam, co mogłam — mogę spróbować jeszcze raz.”
To nie wymówka, tylko zmiana tonu. Zamiast karać się za błąd, szukasz sposobu, by go naprawić bez samoupokorzenia.
2. Kiedy zawiedziesz bliską osobę
👉 Zamiast: „Jak mogłem to zrobić? Jestem okropny.”
💗 Spróbuj: „Zachowałem się nie najlepiej. Przeproszę i postaram się to naprawić. Ale to nie znaczy, że jestem złą osobą.”
Samożyczliwość nie znosi odpowiedzialności — ona oddziela czyn od tożsamości. Popełniłaś błąd, ale to nie definiuje twojej wartości.
3. Gdy czujesz się przytłoczona
👉 Zamiast: „Muszę się ogarnąć, inni mają gorzej.”
💗 Spróbuj: „Mam prawo się tak czuć. To dla mnie trudny moment. Zasługuję na chwilę odpoczynku.”
To proste zdanie działa jak wewnętrzne ukojenie. Zamiast walczyć z emocjami, pozwalasz im być — a wtedy szybciej przemijają.
Co mówi nauka
Badania pokazują, że samożyczliwość obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) i wzmacnia aktywność przyśrodkowej kory przedczołowej — obszaru mózgu odpowiedzialnego za regulację emocji i empatię.
Z kolei ludzie, którzy często się krytykują, aktywują układ „walki lub ucieczki”, co prowadzi do chronicznego napięcia i samosabotażu.
Krótko mówiąc: życzliwość wobec siebie to nie słabość, to biochemiczna mądrość.
Jak ćwiczyć samożyczliwość na co dzień?
Dlaczego to takie ważne?
Bo bez samożyczliwości trudno o prawdziwą bliskość i spokój. Nie możemy dawać innym tego, czego sami sobie odmawiamy.
Jak powiedziała Kristin Neff: „Samożyczliwość to nie egoizm. To podstawa emocjonalnego zdrowia.”
Bycie dla siebie życzliwym to nie luksus, lecz forma emocjonalnej higieny. Nie oznacza, że przestajesz się rozwijać — oznacza, że rozwijasz się z miłości, a nie z lęku. Bo najpiękniejsze rzeczy w nas rosną wtedy, gdy podlewamy je czułością, a nie krytyką.
Agata Bochenek-Jackiewicz
Psycholog, psychoterapeuta
Agata Bochenek-Jackiewicz
Psychoterapia, wsparcie,
szkolenia, rozwój
ul. Jaracza 4 lok. 203 A
42-217 Częstochowa
694 384 609
agat.bochenek@gmail.pl
Gabinet Psychoterapii
Agata Bochenek-Jackiewicz